top of page

Emocjonalna troska o siebie w trudnym czasie

  • 4 lut
  • 3 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 12 lut


Warsztaty reumatologiczne we Wrocławiu


Jak zadbać o psychikę, gdy choroba i ból nie odpuszczają

Życie z chorobą reumatyczną to nie tylko ból stawów, zmęczenie czy ograniczenia ruchowe. To może być też duże obciążenie emocjonalne. Lęk o przyszłość. Frustracja, że „znowu czegoś nie mogę, nie dam rady”. Ma prawo pojawić się smutek, złość, poczucie niesprawiedliwości. A czasem zwykła bezsilność.


Wielu z nas wtedy słyszy: „musisz być silny”, „inni mają gorzej”, „weź się w garść”. Problem w tym, że przewlekła choroba to maraton, nie sprint. I nikt nie jest silny cały czas.


Ten artykuł powstał po to, aby pokazać Ci, że dbanie o emocje jest równie ważne jak leczenie farmakologiczne. I że są konkretne, sprawdzone sposoby, które naprawdę mogą pomóc – nawet wtedy, gdy sytuacja jest trudna.


Dlaczego choroba reumatyczna tak mocno uderza w psychikę?

Nowoczesna medycyna nie ma już wątpliwości: psychika i ciało są ze sobą ściśle połączone. Przewlekły stres, napięcie i niepokój uruchamiają w organizmie reakcje zapalne. U osób z chorobami reumatycznymi oznacza to często:

  • nasilenie bólu,

  • częstsze zaostrzenia,

  • gorszą tolerancję leczenia,

  • większe zmęczenie.


Do tego dochodzi nieprzewidywalność choroby. Jednego dnia jest w miarę dobrze, drugiego – trudno wstać z łóżka. Trudno planować życie, pracę, urlop, spotkania rodzinne. To rodzi poczucie braku kontroli, które jest jednym z najsilniejszych stresorów psychicznych.


Emocje nie są wrogiem. Są informacją

Wielu pacjentów próbuje „nie czuć”. Zaciska zęby, bagatelizuje swoje emocje - tymczasem emocje nie znikają – one się kumulują. A tłumione napięcie może powracać pod postacią większego bólu, problemów ze snem, drażliwości lub obniżonego nastroju.


Złość może mówić: „to dla mnie za dużo”.Smutek: „straciłem coś ważnego”.Lęk: „boję się przyszłości”.

Zamiast z nimi walczyć, warto nauczyć się je zauważać i nazywać. Nazwanie emocji, którą czuję - to zwykle pierwszy krok do realnej ulgi.


Małe rzeczy, które naprawdę pomagają:

1. Ruch – ale bez presji i porównań

Aktywność fizyczna jest jednym z najlepiej przebadanych „leków” na stres. Wydzielają się endorfiny, obniża się poziom kortyzolu, poprawia sen i nastrój. Ale w chorobach reumatycznych kluczowe jest jedno słowo: dostosowanie.


To nie musi być siłownia ani intensywne treningi.Czasem wystarczy:

  • 10 minut spokojnego spaceru,

  • delikatne ćwiczenia w domu,

  • rozciąganie przy muzyce,

  • ćwiczenia oddechowe w pozycji siedzącej.


Zmagamy się często z poczuciem winy: „inni pracują, a ja ledwo chodzę”. Pamiętaj: Twoje ciało ma inne potrzeby. Ruch ma Ci pomóc, a nie udowadniać cokolwiek komukolwiek.


2. Uspokajanie układu nerwowego 

Nowoczesna psychologia coraz więcej mówi o regulacji układu nerwowego. Gdy jesteśmy długo w napięciu, organizm działa w trybie „zagrożenia”, co nasila ból.


Pomocne mogą być:

  • powolne, głębokie oddychanie (np. 4 sekundy wdech, 6 sekund wydech),

  • krótkie ćwiczenia uważności – skupienie się na tym, co widzisz, słyszysz, czujesz w ciele,

  • rozluźnianie mięśni (zaczynając od stóp - aż do głowy).


To nie są „psychologiczne sztuczki”. To realne sygnały wysyłane do mózgu: „jestem bezpieczny”.


3. Sen – fundament emocjonalnej odporności

Brak snu nasila ból. Ból zaburza sen. To błędne koło, w którym znajduje się wielu pacjentów.


Warto zadbać o podstawy:

  • stałe pory snu (nawet w weekendy),

  • ograniczenie telefonu i telewizora przed snem,

  • chłodne, zaciemnione pomieszczenie,

  • rytuał wyciszenia (np. ciepła herbata, spokojna muzyka).


Jeśli bezsenność utrzymuje się długo – to nie jest Twoja wina. To sygnał, że potrzebne jest dodatkowe wsparcie (np. wizyta u lekarza, który przepisze leki na bezsenność).


4. Wsparcie – nie musisz radzić sobie sam/a

Z chorobą przewlekłą często związane jest osamotnienie. Nawet wśród bliskich. Często słyszymy: „przecież dziś wyglądasz dobrze” albo „to tylko reumatyzm”.


Wsparcie nie polega na liczbie osób wokół, ale na poczuciu bycia zrozumianym. Może to być:

  • rozmowa z kimś, kto naprawdę słucha,

  • kontakt z innymi pacjentami,

  • rozmowa z psychologiem, który zna specyfikę chorób przewlekłych.


Badania jasno pokazują: osoby korzystające z pomocy psychologicznej lepiej radzą sobie z bólem, stresem i leczeniem.


Kiedy warto sięgnąć po pomoc specjalisty?

Jeśli:

  • czujesz, że emocje Cię "zalewają",

  • masz poczucie beznadziei lub ciągłego napięcia,

  • boisz się przyszłości,

  • choroba zaczyna „zabierać” Ci radość z życia,

to znak, że nie musisz być z tym sam/a. Skorzystanie z pomocy psychologa nie oznacza słabości. Oznacza troskę o siebie.


Jesteśmy tu dla Ciebie

W Fundacji Rheuma Active rozumiemy, że choroba reumatyczna dotyka nie tylko ciała, ale i psychiki. Dlatego zapraszamy Cię do skorzystania z porad psychologa współpracującego z fundacją – osoby, która zna realia życia z bólem, leczeniem i ograniczeniami.


Nie musisz czekać, aż będzie „naprawdę źle”.Czasem wystarczy rozmowa, żeby poczuć ulgę, odzyskać trochę spokoju i poczucie wpływu.



Jesteś ważny/a. Twoje emocje też.

Bo dobre życie z chorobą reumatyczną jest możliwe – także wtedy, gdy jest trudno.


bottom of page